Kawalerzysta czy aktor?

Z cyklu ludzie warci rozpropagowania prezentuję dziś kolejną ciekawą osobowość, odkrytego w przepastnych internetach Aleksandra Jabłonowskiego vel Wojciecha Olszańskiego. Człowiek ten posługuje się oboma nazwiskami, ale tylko jedno jest prawdziwe.

Zainteresowałem się tym gościem po obejrzeniu kilku filmików na YouTube z jego udziałem. Nazywają go prowokatorem, ruskim agentem a nawet masonem. Mnie się wydaje jednak, że facet ma rację. Polska to nasz dom i powinniśmy o niego zadbać a nie dawać się wpuszczać w niepotrzebne wojny. Tym bardziej, iż mielibyśmy znikome szanse – tak to niestety wygląda.
Nasi sojusznicy wypieli na nas swoje owłosione zadki pozostawiając na pastwę Hitlera i Stalina w czasie wojny. Po wojnie zaś zdradzili nas powtórnie w Jałcie, Teheranie czy Poczdamie pozostawiając Polskę w strefie wpływów ZSRR. Posłuchajcie zresztą sami – materiał jest bardzo długi – zalecam serwować go po kawałku.

Część pierwsza:

Część druga:

A co ty o tym myślisz?