Panie Andrzeju, pani Beato co jest grane?

Panie Andrzeju, pani Beato, co jest grane? Dlaczego PiS nas oszukał?
Podczas kampanii wyborczej Andrzej Duda obiecywał podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8.000 zł.(!) Gdy się tego słuchało serce rosło. Nareszcie ktoś pomyślał o zwykłych „szarych” ludziach.


„…jestem człowiekiem niezłomnym (…) kwoty wolnej od podatku, po to żeby ulżyć najbiedniejszym…”
Wiem „wyrwane z kontekstu” – ale sami słyszeliście. Pan Duda zapomniał i cały rząd PiS zapomniał!
Nie dalej jak we wtorek 15.11.2016r. Sejm uchwalił ustawę wydłużająca do 1 stycznia 2018 roku dotychczasową kwotę wolną od podatku. Wynika z niej, że w tym oraz w przyszłym roku zostanie utrzymana kwota wolna od podatku w obecnej wysokości 3 tys. zł. Tak oto PiS (bo ma większość w Sejmie) zemścił się na TK za wyrok Trybunału Konstytucyjnego z ubiegłego roku, który orzekł, iż brak podniesienia kwoty wolnej od podatku nie jest zgodny z Konstytucją. Ustawa uchwalona we wtorek powstała po to aby uniknąć konsekwencji wynikających ze zbliżającego się terminu – 30 listopada 2016r. do którego to dnia TK dał czas na zmianę prawa, na korzystniejsze dla obywateli, a przede wszystkim zgodnego z Konstytucją.
Kwota wolna od podatku jest w Polsce najniższa w porównaniu, ze wszystkimi krajami UE i nie tylko.
A parlamentarzyści mają 10 krotnie wyższy limit kwoty wolnej od podatku – ot sprawiedliwość pana Andrzeja Dudy…

A co ty o tym myślisz?