Powroty do domu – taki sobie rytuał

Jak wyglądają powroty do domu u was? U mnie jest to kilkuminutowa zabawa w składanie „klocków”. Czasem gdy forma kiepska to trwa to jeszcze dłużej.  Aby nie zanudzać – przyśpieszony filmik. Oczywiście nie obeszło się bez przewróconej kamery – była zbyt blisko wózka i „dostała”. Miłego oglądania, komentowania i oceniania. Do zaś…

 

A co ty o tym myślisz?